W dniach 26-28 marca w Krakowie odbędą się rekolekcje dla artystów i miłośników sztuki, które będą inspirowane nauczaniem św. Jana Pawła II. Wydarzeniu przewodniczy hasło "Ewangelia a sztuka".

Rekolekcje nawiązują do nauk, jakie w 1962 r. wygłosił w krakowskim kościele św. Krzyża biskup Karol Wojtyła. Są też jednym z elementów obchodów 40-lecia wyboru Karola Wojtyły na papieża, które przypada w tym roku.

Jak podkreśla ks. prof Tadeusz Dzidek, który w tym roku będzie głosił nauki, sztuka jest bardzo bliska teologii. – I tu i tu mamy do czynienia z doświadczeniem ekstatycznym. Trzeba zaznaczyć, że w sztuce artysta i koneser nie godzi się na rzeczywistość w której jest i wykracza poza siebie. W życie, którego nie ma albo na które go nie stać, albo się go boi – tłumaczy.

Dodał, że to wychodzenie poza siebie oznacza niepozostawanie jedynie w obrębie swojej egzystencji. Przestrzegł jednak, że w takim działaniu nie zawsze wiemy, gdzie się znajdziemy. – I tu pojawia się dopełnienie – przeżycie religijne, w którym poza wyjściem poza siebie, odnajdujemy Boga. To jest właśnie największa różnica między przeżyciem artystycznym a religijnym – opisuje.

Jak ocenił sztuka, zwłaszcza ta symboliczna jak malarstwo czy film, ma zawsze potencjał do osiągnięcia doświadczenia religijnego. – Każda dobra i uczciwa sztuka, nawet jeśli nie ma w sobie motywów religijnych czy wprost objawienia jest sprzymierzeńcem teologii i religii – ocenia.

Kapłan przyznaje, że sam tego doświadczył – chciał być teoretykiem lub krytykiem literatury, ale coraz bardziej odzywało się w nim powołanie kapłańskie. – To właśnie sztuka doprowadziła mnie do pytań metafizycznych o to, co dalej po śmierci. Te pytania z kolei wzbudziły we mnie pragnienie głębszej relacji z Bogiem. Sztuka otworzyła mnie bardziej na Niego – opowiada.

Zapowiada przy tym, że w czasie rekolekcji poruszy najważniejsze wątki, na które zwrócił uwagę Wojtyła blisko 60 lat temu. – Mówił wtedy, że każdy z nas jest najpierw artystą samego siebie, a dopiero później może być artystą sztuki. Wszyscy jesteśmy artystami tworzącymi siebie, człowieczeństwo, a potem dzieła sztuki w miarę umiejętności – wskazuje.

Dopowiada, że wspomniane doświadczenie przekraczania siebie ma wielką zaletę, ale wiąże się też z jedną pokusą. – Można w nim zacząć nieustannie uciekać od realnego życia w kolejne przeżywanie dzieł. Trzeba pamiętać, że we wszystkich pasjach najważniejsza jest relacja z Bogiem. Mamy jedno życie i wszystkie nasze pasje są piękne, jeśli są ukierunkowane na Boga. Serdecznie zapraszam wszystkich do tego wielkopostnego poznawania prawdy o sobie przez pryzmat sztuki i Ewangelii – podsumował.

rekol art 2018 small

 

Newsletter

Zapisz się
do góry