Człowiek jest wielki nie przez to co posiada, lecz przez to kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

Jan Paweł II

Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Jednak Stanisław Dziedzic jest jedną z tych osób, których nie sposób zastąpić. Wraz ze swoim odejściem zubożył świat kultury i nauki, osierocił Kraków, pozostawił pogrążoną w cierpieniu rodzinę i ogromną rzeszę przyjaciół oraz ludzi, którzy mieli za co być mu wdzięczni.

Był dyrektorem Biblioteki Kraków, niestrudzonym pisarzem i publicystą, prawą ręką prezydenta Krakowa, wykładowcą akademickim, znawcą sztuki, działaczem społecznym. Jako wieloletni i zasłużony Dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego przy Urzędzie Miasta Krakowa nawiązywał i podtrzymywał świetny kontakt z artystami, pisarzami i naukowcami nie tylko lokalnymi. Wrażliwy na piękno słowa, na dźwięk i obraz nie ustawał w organizowaniu wciąż nowych wydarzeń kulturalnych i miejsc, gdzie sztuka mogłaby się swobodnie rozwijać. Niestrudzenie szukał nowych rozwiązań, aby kulturę i sztukę oraz tworzące je osoby przybliżać wszystkim mieszkańcom Królewskiego Miasta. Zostawił po sobie wiele publikacji. Niech wolno mi będzie przypomnieć, choćby kilka: „Kraków to jest wielka rzecz” (2012), „Portrety niepospolitych” (2013), „Archipelag pięknych ludzi. Portrety i studia” (2018), „Antynomie ładu i niezgody. Krakowskie studia do portretów” (2019). Ponadto zapoczątkował obchody krakowskich nocy (Noc Muzeów od 2004, Noc Jazzu od 2006, Noc Teatrów od 2007, Cracovia Sacra od 2008, Noc Poezji od 2010), reedycję Encyklopedii Krakowa, wydawanie serii „Poeci Krakowa” czy Roczników Biblioteki Kraków. Na sercu leżało mu także dbanie o materialną spuściznę miasta, był m. in. członkiem Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. A tak naprawdę, to mało jest obszarów życia społecznego, w które śp. Stanisław Dziedzic nie byłby zaangażowany.

Na szczycie jego zainteresowań, od lat i niezmiennie, znajdowały się życie i twórczość Karola Wojtyły – Jana Pawła II. To on jako pierwszy, w 1995 roku, opracował i podał do druku młodzieńcze „Sonety. Magnificat” Karola Wojtyły z 1939 roku, w rok później cały zbiorek poezji przyszłego papieża pt. „Psałterz – Księga Słowiańska”, a w ślad za nimi setki artykułów i kilka monografii. Wspomnę tylko, że żaden szanujący się „wojtyłolog” nie może nie znać jego „Romantyka Bożego” (2014).
Nic więc dziwnego, że z naszym Instytutem Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie był bardzo ściśle związany i całym sercem wspierał naszą działalność. Od samego początku istnienia IDM był członkiem Rady Programowej, zawsze życzliwym, kompetentnym i wymagającym. Współtworzył Komitet Naukowy ds. Krytycznego Wydania Dzieł Literackich Karola Wojtyły – Jana Pawła II, z oddaniem pracował nad każdym z trzech tomów. Niestety, opóźniające się recenzje do trzeciego i ostatniego tomu, już nie doczekały się jego odniesień, a praca nad nimi bez zacnego Kolegi, stała się pracą przez łzy.

Śp. dr Dziedzic szczerze wspierał inicjatywy naszego Instytutu, był gorącym orędownikiem opracowywania przez nas wydania wszystkich dzieł, zarówno tych teologicznych jak i filozoficznych księdza, biskupa i kardynała Wojtyły. Podkreślał wymiar tego przedsięwzięcia i światowy zasięg tej tak zwanej „Opera omnia”. Pan Dziedzic miał ponadto dar konferansjerski, łączył erudycję z prostotą, chętnie udzielał nam wywiadów tematycznych, które trafiały do każdego czytelnika i słuchacza.
W czasie ostatniego spotkania, 8 lutego 2021 roku w jego gabinecie przy placu J. Nowaka-Jeziorańskiego, wraz z p. dyr. Agatą Szutą planowali publikację poświęconą wielkiemu rodakowi Janowi Pawłowi II – „Małopolanin wszech czasów”. Bardzo zależało mu też na wydaniu drukiem zrealizowanych jeszcze przed pandemią i publikowanych w internecie 16 wywiadów na temat „Małopolska Karola Wojtyły – Jana Pawła II”, które uznał za bardzo wartościowe, a znał je dobrze, bo i sam brał w nich udział. Planowany był także cykl spacerów po miejscach w Krakowie związanych z osobą papieża. Pierwszy z nich był zaplanowany w Sali Błękitnej Domu Katolickiego. Już był gotowy po renowacji afisz z owego wieczoru poetyckiego pt. „Drogą topolowy most” z 15 października 1938 roku. Kiedy zadzwoniłam, żeby dograć konkrety dotyczące nagrania, w którym nasz Cyceron miał nas poprowadzić na pierwszy spacer, usłyszałam, że „byłoby niefrasobliwością spotykanie się w czasie, kiedy jest tyle zakażeń w Krakowie”. Mówiąc te słowa zapewne nie spodziewał się, że padnie ofiarą niewidzialnego wroga i że za odwagę trwania na posterunku przyjdzie mu zapłacić najwyższą cenę.

8 kwietnia 2021 roku dołączył do grona tych, o których zwykł mawiać, że „odeszli na wieczną służbę”. R.I.P.

Marta Burghardt

Newsletter

Zapisz się
do góry