Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi jak Miłosierdzie Boże, owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga.

Jan Paweł II

Dla wielu z nas polska piosenka, twórczość na wysokim poziomie artystycznym, zdobywająca serca tłumów wiernych fanów i znawców tematu, kojarzyć się będzie z Osobą Zbigniewa Wodeckiego.

Zanurzony w pracy pasjonat, profesjonalista, multiinstrumentalista, aranżer, kompozytor i piosenkarz dzielił się z nami swoją pracą, nadawał kolorytu szarej rzeczywistości, ogrzewał nas swoim głosem o pięknej barwie, muzyką, dzielił się z nami swoim optymizmem, imponował stylem człowieczeństwa.

Przed laty związany m.in. z kabaretem „Piwnica pod Baranami”, z Zespołem „Anawa”, z Ewą Demarczyk (której akompaniował), współpracował z Krakowską Orkiestrą Kameralną, z orkiestrą symfoniczną Polskiego Radia, by w latach 70-tych XX w. rozpocząć karierę solową.

„Zacznij od Bacha”, „Izolda”, „Lubię wracać tam, gdzie byłem”, „Nauczymy się żyć obok siebie” – to tylko wybrane tytuły piosenek, które towarzyszyły nam od lat. Dzisiaj zanurzeni w smutku, myśląc o Nim odtwarzamy je w pamięci.

Panie Zbigniewie, dziękujemy … 

Także za Pana udział w koncertach poświęconych pamięci Świętego Jana Pawła II m.in. w „Kolędowaniach z Janem Pawłem II”  czy w widowisku „Kolory Miłosierdzia” z okazji kanonizacji Papieża-Polaka oraz wielu, wielu innych.

 

Odchodzą Wielcy…
Rodzi się pytanie: czy w pokoleniowej sztafecie Osobowości znajdą się godni następcy?

Opr. Dominika Jamrozy

Newsletter

Zapisz się
do góry