15 grudnia 2011 r. wykład otwarty w ramach cyklu "Jan Paweł II. Posługa myślenia” wygłosił o. dr Rafał Wilk, paulin, filozof, prefekt studiów Wyższego Seminarium Duchownego oo. Paulinów na Skałce. Tytuł wykładu brzmiał: "Podstawy filozofii i teologii Kultury Karola Wojtyły".

Punktem wyjścia dla wykładu o. dr. Rafała Wilka OSPPE „Człowiek – osoba wolna” była książka Karola Wojtyły „Osoba i czyn”.

Za niezwykle ważne o. Wilk uznał poczynione przez Wojtyłę rozróżnienie na to, co się dzieje w człowieku, i to, co człowiek czyni. „Chce mi się” to zupełnie coś innego niż „ja chcę”. „Chce mi się” dzieje się w człowieku, bez jego woli, natomiast „ja chcę” jest aktem woli ludzkiej.

To rozróżnienie, według prelegenta jest wielkim wkładem Karola Wojtyły w filozofię. Wojtyła był niewątpliwie tomistą, ale nie pozostał na poziomie tomizmu, nie zatrzymał się na nim, wzbogacił go o owoce wypracowane w szkole fenomenologicznej Husserla na etapie realistycznym. Pozwoliło to spojrzeć Wojtyle na człowieka jako byt pośród innych bytów, ale jednocześnie uchwycić w człowieku to, co nieredukowalne. Tomizm redukował byt ludzki do bytów widzialnych w świecie, pomijał to, co w człowieku absolutnie osobowe i osobiste. Wojtyła natomiast odwoływał się do przeżycia, jako doświadczenia prawomocnego w filozofii. Ten wielki wkład w filozofię jest jednak słabo zauważany, gdyż Karol Wojtyła posługiwał się językiem polskim, a ten jest dla Niemców, Amerykanów zbyt trudny. Ponadto, prace Wojtyły jak np. „Osoba i czyn” zostały bardzo źle przetłumaczone na język angielski. Zadaniem badaczy myśli Jana Pawła II jest zatem ukazanie światu oryginalnego Wojtyły.

Według Wojtyły osoba ludzka to byt, który wykazuje strukturę samoposiadania, samopanowania i samostanowienia. Najbardziej podstawowe w naszym doświadczeniu, najłatwiej zauważalne jest samostanowienie (jestem mężem, jestem alkoholikiem, jestem porządnym człowiekiem). Żeby jednak stanowić, trzeba posiadać. Zatem samoposiadanie jest najgłębszą strukturą osobową, z niej pochodzą inne. Jeśli bowiem nie posiadam, to nie mogę ani stanowić, ani panować. Ponieważ sam siebie posiadam, sam siebie stanowię, sam sobie panuję.

Jak przypominał o. Rafał Wilk: mojego „ja chcę” nikt mi nie może zabrać. Ludzie, różne okoliczności mogą próbować wpłynąć na moje „ja chcę”, ale nikt mi nie może go zabrać. Człowiekowi można zabrać nawet życie, ale nie jego „ja chcę”. Tylko ja jestem autorem mojego „ja chcę”.

Stanowimy siebie naszymi wyborami, naszymi „ja chcę”. Wtedy ujawnia się nasza wolna wola. Mój wybór „ja chcę” jeśli nie jest wykonany na zewnętrz jest czynem wewnętrznym (actus internus), jeśli zaś jest wykonany, staje się czynem zewnętrznym (actus externus). Jeśli czyn zewnętrzny nie został wykonany, to mój czyn wewnętrzny już mnie, mimo to, ukonstytuował (zamierzałem ukraść jabłka, ale pilnujący ogrodu pies mi to uniemożliwił – jestem jednak złodziejem). Moje samostanowienie było takie, jak mój wybór. Mój czyn mnie konstytuuje.

Potwierdzam siebie w swoim człowieczeństwie, w swoim powołaniu, w tym, co powinienem czynić, kiedy dokonuję wyboru zgodnego z moją naturą, z moim człowieczeństwem. Staję się wolny, kiedy posiadając wolną wolę, wybieram dobro (czyli prawdę), kiedy wybieram to, co jest potwierdzeniem mojej natury. Wolności nie można posiadać, wolność trzeba zdobywać, na stałe posiadamy jedynie wolną wolę i dzięki niej tę wolność możemy zdobywać. Kiedy wybieram inaczej, wbrew mojej naturze, kiedy odrzucam prawdę i dobro, staję się niewolny, zaprzeczam swojej istocie. Miłość stanowi spełnienie wolności, ale równocześnie do jej istoty należy przynależność. Paradoksalnie, staję się bardziej wolny, kiedy wypełniam swoje powołanie, kiedy wypełniam to, na co się zdecydowałem, swoje obowiązki, kiedy przykładowo jako matka czuwam przy płaczącym dziecku, a nie, kiedy wychodzę, żeby nie słyszeć jego płaczu. Wybierając dobro i prawdę człowiek siebie potwierdza, staje się tym, kim naprawdę jest.

Jak zauważył o. prof. Jarosław Kupczak OP, organizator cyklu wykładów, dzięki prelekcji o. Rafała Wilka OSPPE można zauważyć, jak bardzo filozofia Wojtyły zanurzona jest w życiu, jak bardzo jest praktyczna.

Newsletter

Zapisz się
do góry