„Jan Paweł II, teoria ewolucji i inteligentny projekt” - wykład pod tym intrygującym tytułem wygłosił w dniu 16 lutego 2012 r. o. dr Michał Chaberek, dominikanin, teolog. Słuchacze, którzy przybyli licznie na to spotkanie prócz wysłuchania wykładu mieli także okazję do włączenia się w dyskusję, temat bowiem jak najbardziej do tego prowokował.

Wykład o. Michała Chaberka OP można podzielić na 4 części. W pierwszej mówił on o tzw. teorii ewolucji, w drugiej o polemizującej z nią teorii inteligentnego projektu (IP), a w trzeciej i czwartej o tym, jaki był stosunek Jana Pawła II do wyżej wspomnianych teorii, jakie zajmował w sporze między nimi miejsce.

Jak zauważył wykładowca, o teorii ewolucji powinniśmy mówić w cudzysłowie, albowiem nie ma czegoś takiego jak jedna teoria ewolucji. Jest to raczej zespół poglądowi nt. ewolucji, która dotyczy wielu wymiarów: świata natury (kosmiczna, chemiczna, biologiczna, czyli ewolucja gatunku) czy kultury (ewolucja świadomości, języka, etyki, techniki itp.). W ewolucji biologicznej – najczęściej omawianej - wyróżnić możemy zmiany mikroewolucyjne i makroewolucyjne. Mikroewolucja to zmiany w obrębie gatunku naturalnego (czyli wśród ludzi, koni, psów itd.). Makroewolucja to zmiany o wiele mocniejsze: z ryb w płazy, z płazów w gady, z gadów w ssaki. Krytycy ewolucji mówią, że nie może ona postępować dalej niż zmiany w obrębie gatunku. Argumentem za tym jest np. konieczność wystąpienia zmian związanych z inną budową ciała (szkielet zewnętrzny ustępuje i pojawia się szkielet wewnętrzny).

Darwin twierdził, że każdy gatunek jest tylko odmianą. Podważył w swojej pracy przekonanie, że całe dotychczasowe życie biologiczna można zsystematyzować. Zgodnie z jego teorią, każde życie wydaje więcej potomstwa niż jest w stanie przeżyć, bo istniej walka o byt. Organizmy zmuszone są do walki o przetrwanie. Na podstawie tego mechanizmu może dojść do wykształcenie się nowych gatunków. Ten ostatni punkt jego teorii, a raczej postulat, nigdy nie został udowodniony. I to właśnie on jest punktem spornym między kreacjonistami a ewolucjonistami, tylko on budzi zastrzeżenia. Pozostałe w różnym stopniu są przez obie strony do zaakceptowania.

Teoria inteligentnego projektu pojawiła się w latach 90. Słowo teoria też powinno ująć się w cudzysłów, gdyż tak naprawdę jest to zespół różnych poglądów. Według o. Chaberka w teorii IP argumentom naukowym przeciwstawia się tu argumenty naukowe, filozoficznym, filozoficzne. To nowość inteligentnego projektu. Teoria inteligentnego projektu nie jest wg wykładowcy teorią religijną, nie odwołuje się do Biblii i wiary. Pokazuje argumenty, które przeczą darwinizmowi i opowiadają się za istnieniem w przyrodzie inteligencji i jej działaniem.

„Czarna skrzynka Darwina” Michaela Behe, amerykańskiego biochemika, to jedno z głównych dzieł zwolenników Inteligentnego projektu. Behe obserwując bakterię, tzw. „molekularną maszynę”, doszedł do wniosku, że jej ruch, wygląd i funkcjonowanie przypominają silnik łodzi, a zatem, tak jak w przypadku silnika, musiała być ona zaprojektowana. Behe uważa, że żeby dana rzecz mogła działać, musi być od razu kilka elementów. Gdyby któregoś zabrakło, lub któraś działałaby wadliwie organizm by nie funkcjonował. Każdy z tych elementów musi być też od razu dopasowany. Jak to się ma do ewolucji? Ta twierdzi, że wszystko odbywa się na zasadzie mikromutacji, drobnych zmian, udoskonaleń. Tymczasem IP twierdzi, że udoskonalenia muszą być duże, jeśli mają działać, jeśli organizm ma przeżyć. Zatem pewne rzeczy muszą powstać od razu, a zatem muszą być stworzone przez jakąś inteligencję.

Inny zwolennik Inteligentnego Projektu, W. Dembski, amerykański matematyk i teolog, w jednej ze swych książek podaje kryterium rozróżnienia czy dana struktura jest działem przypadku czy też wynikiem inteligentnego działania, tzn. czy została zaprojektowana. Zastanawia się, czy informacja np. genetyczna może powstawać na drodze przypadku. Uważa, że nie. Teoria IP twierdzi, że przynajmniej niektóre struktury biologiczne są wynikiem działania inteligencji, powstały jako zaprojektowane a nie w wyniku praw przyrody. Te zaprojektowane struktury możemy - co ważne - wykryć na podstawie badań, a nie odwoływania się do wiary czy filozofii.

Inteligentny projekt to zwątpienie w wszechmogącą siłę przypadkowych mutacji i doboru naturalnego. To krytyka neodarwinizmu, odrzucenie przekonania, że dobór naturalny może wszystko wytłumaczyć. Inyeligentny Projekt odrzuca naturalizm metodologiczny jako dominującą metodę naukową (wyraża ją zasada: świat musi się wyjaśnić w ramach świata). Zwolennicy IP starają się badać granice możliwości organizmów ewolucyjnych, struktury, które nie mogły powstać na drodze mechanizmów ewolucyjnych. Inteligentny Projekt jest w jakimś sensie propozycją udoskonalenia starych teorii, uważa, że teoria ewolucji działa, ale w pewnym zakresie, nie tłumaczy wszystkiego. Kamieniem niezgody jest tu kwestia przypadku.

Jakie było stanowisko Jama Pawła II wobec ewolucji? Można wyróżnić dwa rodzaje wypowiedzi na ten temat. Wczesne z lat 1985-86 i późniejsze do Papieskiej Akademii Nauk w 1996 r. Jan Paweł II nie przeprowadził systematycznego nauczania nt. ewolucji. Wśród wielu przemówień i dokumentów ten temat zawarty został w sumie na kilku stronach. Jeśli chodzi o rangę tego nauczania, to też nie była ona zbyt wielka.

Papież mówił o zadziwiającej celowości ewolucji. Nad tą celowością byty nie posiadają władzy i nie są za nią odpowiedzialne. Odrzuca Jan Paweł II zatem podstawowy punkt darwinizmu. Samo tłumaczenie wszystkiego przypadkiem - wg Jana Pawła II - oznacza rezygnację z próby wytłumaczenia świata, a to jest abdykacja ludzkiego rozumu. Te poglądy głosił zanim pojawiła się teoria IP.

Według papieża, prawda wiary o stworzeniu przeciwstawia się filozofom materialistycznym, które głoszą, że powstanie kosmosu jest wynikiem ewolucji materii, którą można sprowadzić do czystego przypadku i konieczności. Jednocześnie stwierdza, że nie ma a priori niezgodności między nauczaniem Kościoła a ewolucją, jeśli nie wyklucza się przyczynowości Bożej. Akceptuje ewolucję, ale zawsze z zastrzeżeniem. Używa zamiennie sformułowań teoria i hipoteza w odniesieniu do ewolucji. Uznaje jej możliwość, a nie fakt, jej zachodzenie. Jest to zatem hipoteza.

Według o. Michała Chaberka dużo zamieszania wywołało złe tłumaczenie przesłania do Papieskiej Akademii Nauk: „Nowe zdobycze nauki każą nam uznać, że teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą”. Papież wcale tak mocno - według wykładowcy - tego nie powiedział. Mówił raczej: „Nowa wiedza prowadzi dzisiaj to rozpoznania w teorii ewolucji czegoś więcej niż hipotezy”. To nie jest kategoryczne stwierdzenie. Być może nowa wiedza za jakiś czas doprowadzi do innych wniosków. Inny fragment tego przesłania mówi, że teoria jest weryfikowalna w świetle faktów. To bardzo istotne, bo pojawia się coraz więcej faktów, które podważają niektóre założenia teorii ewolucji, które pokazują, że nie wszystko da się nią wytłumaczyć. Jak stwierdził jeden z uczonych, sens tej znanej wypowiedzi Papieża można ująć w następujące słowa: „Kościół jest formalnie gotowy do zaakceptowania naukowych dowodów na to, że ewolucja jest czymś więcej niż hipotezą".

W latach 1996-2005 papież nie wypowiadał się na temat ewolucji. Dlaczego? Wg o. Chaberka Jan Paweł II wstrzymał się z wypowiadaniem na ten temat, bo ograniczył swoje zaufanie do Papieskiej Akademii Nauk. W 1981 r. w przemówieniu do jej członków powiedział, że bardzo im ufa i oczekuje od nich rzetelnych informacji na temat badań, które mogą wpływać na kształt wiary. Problem w tym, że wśród członków Papieskiej Akademii Nauk są po części ateiści, a po części chrześcijańscy ewolucjoniści. Nie ma w tej grupie krytyków teorii Darwina, o których w latach 90. było coraz głośniej. Teoria Inteligentnego Projektu nie była przez nich poważnie traktowana. Stąd być może to ograniczenie zaufania. Nie sposób powiedzieć, że papież powiedział wszystko, co na temat ewolucji chciał powiedzieć. Obecnie w Kościele funkcjonują trzy modele powstania i rozwoju gatunków, wzajemnie wykluczające się: kreacjonizm progresywny, ewolucjonizm chrzescijański i Inteligentny Projekt. Gdzie byśmy uplasowali Jana Pawła II? Wydaje się, że wśród zwolenników Inteligentnego Projektu – stwierdził o. Michał Chaberek OP.

Po wykładzie o. Chaberka rozgorzała kilkudziesięciominutowa dyskusja.

Newsletter

Zapisz się
do góry